środa, 25 marca 2009

Refleksje w drodze powrotnej z Redmond

W trakcie pobytu w USA dwa razy dane mi było odwiedzić kampus Microsoft w Redmond. Rozmawiałem z wieloma osobami, w tym z młodymi Polakami pracującymi dla korporacji Microsoft w USA. Jednego z nich, w trakcie wywiadu zapytałem – Jakiej rady udzieliłby osobom, które będą chciały pójść tą ścieżką, zawodowej kariery? - O co warto zadbać przed przyjazdem do Redmond?
„Niech uczą się obsługi „Outlooka”. Bez tego nie da się żyć, a jest brak czasu, by odkrywać nowe możliwości. Dobra znajomość Outlooka, to szalone oszczędności. Czasu i nie tylko.”
Moja zaskoczenie było duże, bo dla mnie MS Outlook jest najbardziej niestabilną aplikacją MS Office 2007 (poprzednio 2003) zarówno na Windows Vista jak i XP. Wysłałem kilkadziesiąt raportów (send error) i nic. Widocznie na komputerach w kampusie działa …
Wracając do wywiadu, to zaważyłem już wcześniej nawyki pracowników kampusu takie jak wysłuchiwanie poczty (czy zawartości kalendarza) z samochodu przez telefon (komendy też są wydawane głosem), czy dyktowanie emaila, że z powodu zakorkowania autostrady ktoś spóźni się/nie dojedzie na spotkanie. Outlook pracownika Microsoft to wiele dodatkowych „adds-in”. Jednym z bardziej popularnych stał się xobni (inbox pisane od końca). Sam zacząłem używać. Rzeczywiście oszczędza czas.
Byłem też pod wrażeniem integracji Live Office Messenger z telefonem biurkowym pracownika korporacji. Biurkowy telefon można odebrać wszędzie, mając włączony do sieci komputer; można też za pomocą komputera i swojego stacjonarnego numeru dzwonić wszędzie. Dokładając do tego integrację z Exchange Server i MS Outlook narzędzia do komunikacji wdrożone są w Microsoft perfekcyjnie.
W trakcie rozmowy zapytałem też – Która funkcja (klawisz) w MS Outlook jest dla mojego rozmówcy najważniejsza? I ponownie zostałem zaskoczony – „work offline”. Przyłączony do sieci pracownik broni się w ten sposób przed zalewem informacji. Do czasu, kiedy nie skończy ważnego zadania, czy czynności.
W trakcie coachingu menedżerów dużo dyskutujemy, o tym, by nie zaczynać dnia pracy od włączenia programu pocztowego, by wyłączać go (lub przejść w tryb „off-line” jak wyżej) w trakcie bieżącej pracy. Praca z pocztą elektroniczną musi być świadomym działaniem (chciałoby się wręcz napisać „wynikającym z harmonogramu dnia”). Inaczej pogrążymy się w chaos.

4 komentarze:

Grzegorz Rycaj pisze...

Tadeusz, pytanie do Ciebie, ale jeszcze moze ktos inny zna odpowiedz :-)
Czy zdarzylo Ci sie przenosic konta outlookowe wraz z calymi profilami z jednego komputera na drugi?(np. po zakupie nowego sprzetu). Ostatnio mnie spotkala ta "przyjemnosc" i niestety migracja nie jest latwa(niby wystarczy przeniesc odpowiednie pliki - m.in. pst, wyeksportowac odpowiednie klucze z rejestru, ale mimo wszystko dla wszystkich kont POP3, z ktorych nie kasuje poczty po sciagnieciu, pobiera sie pelna poczta z serwera - wiec mam w skrzynce odbiorczej zdublowana wiekszosc korespondencji).
To pierwszy punkt na mojej wish-liscie dotyczacej Outlooka: sprawniejsza migracja.

A moze juz sa odpowiednie (darmowe?) narzedzia, tylko o nich nie slyszalem?

Pozdrawiam :-)

Jacek Barcikowski pisze...

Mówią, że Microsoft to dwa programy: Outlook, żeby rządzić światem i PowerPoint, żeby ten świat prezentować jak się chce, żeby widzieli go inni ;). Jak widać coś w tym jest.

Przyłączam się też to pytania P. Grzegorza sam mam z tym problem, chociaż jest to doskonała okazja, żeby sobie przeczyścić skrzynkę z rzeczy, które są nie potrzebne.

stilger pisze...

Co do Outlooka to jest on stworzony z myślą o Exchange - no ale nie każdy ma... Z POP bardzo źle mu (O) się układa:) IMAP wydaje się rozwiązaniem optymalnym, poczta trzymana jest na serwerze. Na szczęście coraz częściej IMAP jest wspierany przez dostawców poczty.

Jeśli chodzi o manualną migrację ustawień z jednego komputera na drugi to polecam "Windows Easy Transfer" lub jeśli potrzebne więcej opcji USMT. Ale WET w większości przypadków sprawdza się dla standardowego komputera z systemem klienckim XP/Vista/W7.

Karol Stilger pisze...

Co do Outlooka to jest on stworzony z myślą o Exchange - no ale nie każdy ma... Z POP bardzo źle mu (O) się układa:) IMAP wydaje się rozwiązaniem optymalnym, poczta trzymana jest na serwerze. Na szczęście coraz częściej IMAP jest wspierany przez dostawców poczty.

Jeśli chodzi o manualną migrację ustawień z jednego komputera na drugi to polecam "Windows Easy Transfer" lub jeśli potrzebne więcej opcji USMT. Ale WET w większości przypadków sprawdza się dla standardowego komputera z systemem klienckim XP/Vista/W7.