poniedziałek, 12 września 2011

10 lat później

Bynajmniej nie o 10 rocznicy ataku na Trade World Center chcę napisać, mimo iż przebywając w tych dniach w USA również i ja w nich uczestniczyłem.


Jestem w Anaheim w Kalifornii. Dzisiaj rozpoczynają się moje obowiązki na konferencji BUILD 2011 poświęconej systemowi Windows 8 …


Ale … 10 lat temu- 13-16 lipca 2001, tu w Anaheim uczestniczyłem w innej, bardzo ważnej dla mnie konferencji - FUSION 2001. Wyznaczyła ona kierunek dla rozwoju branży IT na 10 lat. Ten okres się kończy. Era tzw. .NET wypełniła swoją rolę. Mamy tego świadomość. Dlatego tu jesteśmy, by trzymać rękę na pulsie i podążać w kierunku, w jakim informatyka będzie się rozwijać przez następne 10 lat?


W jednym z wywiadów dla mediów elektronicznych na pytanie: „Od kiedy interesujesz się technologią Microsoft .NET i co Cię do niej przekonało?” odpowiedziałem:


[..] W czerwcu 2001 roku byłem na konferencji FUSION w Anaheim, w Kalifornii, na której Bill Gates miał główną prezentację nt. rewolucji „xml web services” – tak się to wtedy nazywało i „.NET platform”. Ja mu uwierzyłem. Było bardzo wielu sceptyków. To, że uwierzyłem być może wynikało to z moich doświadczeń (marzyły mi się aplikacje dla przedsiębiorstw dostępne w przeglądarce, niewymagające aktualizacji na CD, gdy ministerstwo finansów zmienia zasady naliczania podatku VAT). Miałem też duże zaufania do Billa Gatesa. Od 1996 przynajmniej raz w roku słuchałem go na żywo i zawsze inspirował mnie do korekty planów działania. [..]



Tym razem pewnie nie będzie Billa Gatesa, ale będą jego idee. Wierzę, że Windows 8 zmieni nasze przyzwyczajenia korzystania z komputerów (pc-tów, laptopów, tabletów, telefonów, kiosków elektronicznych). To kolejny ważny krok – na miarę przejścia od DOS do Windows. Tylko nazwa "Windows 8" w tym kontekście wydaje się być mało fortunna.

1 komentarz:

Krzysztof Gawęda pisze...

Te przyzwyczajenia już się zmieniają... I to od dłuższego czasu -> od "używania komputera" przechodzimy do "używania informacji". Ta zmiana odbywa się na tyle płynnie, że wielu nie zdaje sobie z tego sprawy - ot, pojawiają się kolejne "gadżety", jakieś "smartfony",czy inne "tablety" -> i nagle okazuje się, że tzw. "pecet" (szeroko pojęty) przestaje być najważniejszy, bo informacje mamy w kieszeni. Dotyczy to także, a może przede wszystkim - komunikacji. W tej chwili "odpalenie peceta" w celach komunikacyjnych staje się zbędną stratą czasu :)
Od Windows 8 nie oczekuję jakiejś specjalnej rewolucji - raczej kolejnego kroku w trwającym już procesie :)